Mozna wiedziec, na podstawie czego tak sadzisz?
ZTCW za duzo jest maszynistow.
ogranicza się przyjecia i zdania. Urywa się pasażery i dojścia. Jeździ się w
pojedynkę na gagarach, rumunach i zgroza sm42 i su42. Prowadząc taką politykę
owszem nie wykazuje się nadgodzin ale jeździ się na zupełny styk. Przy paru
dodatkach wszystkie plany walą w łeb. Doprowadza się do sytuacji gdzie realny
czas pracy ma się ni jak do rzeczywistego a część wypoczynku (nawet tego
mimalnego 12 h) jest spożytkowana na powrót pasażerem do macierzystej sekcji.
.
Podobnie: skad opor maszynistow EZT przed przejsciem z CARGO do
Regionalnych?
Regionalnych?
Obecnie w sporej liczbie sekcji nie ma podziałów na maszynistów ezt i tych od
lokomotyw. To nie są juz tylko małe sekcje ale i takie molochy jak Poznań
(jeden z Poznańskich planów na eu ma typowego kibla 87440). Większość
mniejszych szop nie ma nawet podziału na towarowe i osobowe. Często w jedna
stronę prowadzi się pociag osobowy na ezt a wraca typowym planowym towarowym.
To nie są przypadki marginalne, tak sie teraz jeździ w tych mniejszych
sekcjach rozsianych po całej Polsce. Dla tych mniejszych sekcji podziłał
maszynistów to zagłada. Tam pracę w zależności od potrzeb przenosi się raz na
ruch osobowy a raz na ruch towarowy. Tak sie i u mnie pracuje. Dziasiaj
przetoczek, jutro w jedna stronę na eu a powrót kiblem a pojutrze najpierw
kibel, powrót towarowym a potem przesiadka na polsata i jeszcze mała rundka.
Maksymalnie efektywne wykorzystywania człowieka do tego stopnia ze czasamo na
podmianę jest 2 minuty a peron jest długi :-(.
Karawek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl